Emocje

O samotności w relacji

W swojej pracy jako psycholog często spotykam młode osoby dorosłe, które mówią: „jestem w związku, ale czuję się, jakbym była sama”. I chcę to jasno powiedzieć – to doświadczenie jest dużo bardziej powszechne, niż mogłoby się wydawać. Samotność w relacji bardzo rzadko jest efektem jednej, dużej sytuacji. Zdecydowanie częściej wynika z małych rzeczy, które powtarzają się codziennie i z czasem zaczynają mieć ogromne znaczenie.

To mogą być momenty, kiedy nie czujesz się wysłuchana, kiedy druga osoba nie reaguje na Twoje emocje, kiedy odkładacie ważne rozmowy „na później”, które nigdy nie nadchodzi. Na początku wydaje się to nieistotne, ale z czasem zaczyna budować w Tobie określone przekonania: „chyba nie jestem ważna”, „on mnie nie rozumie”, „nie mogę na nim polegać”. I nawet jeśli intencje partnera są inne, Twoje doświadczenie emocjonalne staje się realne i wpływa na to, jak przeżywasz tę relację.

Z perspektywy psychologicznej bardzo często widzę tu pewien schemat: im bardziej czujesz się zraniona lub niezauważona, tym bardziej się wycofujesz albo reagujesz silniej emocjonalnie. A to z kolei może sprawiać, że druga strona też zaczyna się dystansować. I w ten sposób tworzy się błędne koło –  coraz mniej kontaktu, coraz więcej samotności, coraz więcej niedomówień.

Jednocześnie chcę podkreślić coś bardzo ważnego: to, że czujesz się samotna w relacji, nie oznacza automatycznie, że ta relacja jest skończona. Bardzo często jest to sygnał, że coś między Wami wymaga uwagi, zatrzymania się i nazwania. To moment, w którym warto zadać sobie kilka trudnych, ale kluczowych pytań: czego mi naprawdę brakuje? czy potrafię to jasno komunikować? czy daję drugiej osobie szansę, żeby mnie zrozumiała?

Widzę też, jak dużą rolę odgrywają tutaj nasze indywidualne schematy. Czasem unikamy rozmów, bo boimy się konfliktu. Czasem oczekujemy, że partner domyśli się, czego potrzebujemy. Czasem wycofujemy się, zamiast powiedzieć wprost: „jest mi trudno”, „potrzebuję Cię”. I to jest moment, w którym zaczyna się realna zmiana – nie od obwiniania drugiej strony, ale od zauważenia swojej części w tej dynamice.

Z mojej perspektywy często już sama decyzja o tym, żeby spróbować jeszcze raz porozmawiać, ale inaczej niż wcześniej, spokojniej, bardziej otwarcie, jest ogromnym krokiem. Relacje nie potrzebują idealnych ludzi. Potrzebują ludzi, którzy są gotowi się zatrzymać, posłuchać i spróbować zrozumieć siebie nawzajem.

Bo nawet jeśli teraz czujesz się samotna, to wcale nie znaczy, że nie da się wrócić do bliskości. Czasem to właśnie ten moment jest początkiem czegoś bardziej świadomego, głębszego i prawdziwszego.

abhijith-p-MFrlMdRl18U-unsplash-683x1024 O samotności w relacji

Jeśli interesują Cię tego typu tematy –  daj znać poniżej w komentarzu. To dla mnie ważna informacja o tym, by pisać więcej tego typu treści dla Ciebie. Dodatkowo jeśli szukasz inspiracji, to zerknij na moje social media:

Spotify  

Youtube

Twój-Psycholog

Moim celem jest inspirować i pomagać w budowaniu szczerych i otwartych relacji rodzinnych oraz partnerskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *