Emocje

Dlaczego boimy się dobrych ludzi? O lęku przed bezpieczną miłością.

„Był taki dobry, troszczył się o mnie, był stabilny… i właśnie dlatego uciekłam.”

Brzmi znajomo? Wielu ludzi rezygnuje z relacji, które z zewnątrz wydają się zdrowe i „idealne”. Paradoksalnie, to właśnie dostępność emocjonalna, ciepło i stabilność stają się powodem niepokoju. Dlaczego tak się dzieje? Czy możliwe, że bezpieczna miłość wywołuje lęk

Normalność budzi niepokój osoby z doświadczeniami emocjonalnego chaosu w dzieciństwie. Często postrzegają bezpieczeństwo jako coś… podejrzanego.

Dla kogoś, kto dorastał w domu, gdzie miłość była warunkowa, przerywana lub pełna napięć, spokój może wywoływać dyskomfort, nudę, a nawet nieufność.

Psychologia nazywa to nie zintegrowanym stylem przywiązania, a dokładniej: lękowo- unikowym – unika bliskości, bo zbyt się z nią wiąże zagrożenie. Lękowym, bo tęskni za miłością, ale panicznie boi się odrzucenia.

Dla takich osób miłość spokojna, konsekwentna i dostępna jest po prostu… nieznana.

A to, co nieznane, często postrzegane jest jako zagrożenie.

Uzależnienie od chaosu

Psychologowie mówią wprost: niektórzy z nas uzależniają się od emocjonalnych rollercoasterów.

Hormony takie jak dopamina i kortyzol sprawiają, że toksyczna relacja może być emocjonalnie intensywna, a więc „prawdziwa” – w przeciwieństwie do miłości stabilnej, która z boku wygląda na nudną.

To wyjaśnia, dlaczego wiele osób podświadomie wybiera relacje z osobami emocjonalnie niedostępnymi, niestabilnymi lub wręcz toksycznymi. Nie dlatego, że „lubią cierpieć” — ale dlatego, że to cierpienie znają.

Droga do zdrowej, bezpiecznej relacji bywa trudna, ale możliwa.

Wymaga świadomości własnych wzorców przywiązania, psychoterapii lub autorefleksji i przede wszystkim: gotowości na niewygodny proces zdrowienia.

Miłość bez dramatu to nie nuda.

To przestrzeń, w której można oddychać. Ale zanim ją poczujesz jako komfort, może być konieczne aby nauczyć się jej nie bać.

Bezpieczna miłość to odwaga.

photo-1582454397368-a794842159a5-682x1024 Dlaczego boimy się dobrych ludzi? O lęku przed bezpieczną miłością.

Czasem największym aktem odwagi nie jest pogoń za kolejnym płomieniem, ale zatrzymanie się przy kimś, kto po prostu Cię kocha – spokojnie, cicho, konsekwentnie. To właśnie ten spokój może być najgłębszym uzdrowieniem dla Twoich ran.

Zastanawiasz się, dlaczego Twoje związki nie wychodzą, choć trafiasz na „dobrych ludzi”?

Może to czas, żeby spojrzeć głębiej – w siebie, a nie tylko w partnera.

Jeśli interesują Cię tego typu tematy – daj znać poniżej w komentarzu. To dla mnie ważna informacja o tym, by pisać więcej tego typu treści dla Ciebie. Dodatkowo jeśli szukasz inspiracji, to zerknij na moje social media:

Spotify  

Youtube

Znany Lekarz

Moim celem jest inspirować i pomagać w budowaniu szczerych i otwartych relacji rodzinnych oraz partnerskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *