Miłość i związki

Nie zwiększaj szansy na zdradę w swoim związku

Zdrady dla naszego poczucia szczęścia jest niemal zabójcze. Zdradzeni czujemy się nie tylko gdy dojdzie do romansów, ale i w innych aspektach naszego życia. 

Zdradzeni czujemy się, kiedy ktoś komu powierzyliśmy sekret, przekazuje go dalej.  Głęboko wiąże się z poczuciem bezpieczeństwa i zaufania do drugiego człowieka. Od zawsze było też tak, że ci, którzy dokonują tego rodzaju zdrad – nie czują się winni przynajmniej do czasu, aż nie powiemy im co to dla nas znaczy. O tym, jak poradzić sobie ze zdradą napisałam tu.

Zatem czy mamy wpływ na to by choć trochę mniej narazić się na niewierność partnera w naszym związku?

Nie ma jednego skutecznego antidotum na zdrady. Nie ma nawet schematu, który sprawiłby, że będziesz mieć pewność co do wierności partnera lub partnerki. Istnieją ludzie, którym sama wartość wierności jest zbyt niska, by kierować się nią w życiu. Musimy przyjąć z bólem serca jedną ważną prawdę – zawsze będą kobiety i mężczyźni, którzy zdradzać będą. Niezależnie od tego, jak wspaniałego mają obok siebie człowieka. Dla nich zawsze się znajdzie powód do skoku w bok. 

Nie jesteśmy w stanie wziąć odpowiedzialności za czyny drugiego człowieka i zdrada nigdy nie jest winą osoby zdradzonej. 

Czy jednak istnieją jakieś profilaktyczne zachowania, które zmniejszają szansę na zdradzenie właśnie nas? Okazuje się, że tak i mogą skutecznie odstraszyć osoby, którym z wiernością nie po drodze:

 1. Mów wprost na spotkaniach co myślisz o zdradach – oczywiście niekoniecznie na pierwszym spotkaniu, jednak od samego początku powiedz stanowczo, ale z klasą, że cenisz sobie takie wartości bardzo wysoko i nie kwestionujesz tej zasady. Może brzmieć to dość surowo, ale czy nie jest również uczciwe wobec drugiego człowieka?

2. Nie próbuj zmieniać nikogo – pozwólmy niewiernym być niewiernym, ale nie w naszym związku. Doceń szczerość i autentyczność, jednak nie musisz się z tego powodu zgadzać na wszystko poprzez „jestem jaki(a) jestem i nie zmienię tego”. Czasem też tutaj padają słowa odnośnie ” nie będziesz mi mówić co mogę a czego nie”. To fakt – to nie partner mówi co wolno a czego nie, tylko sumienie każdego z nas. Nie odbierajmy sumieniom tej roli w ramach ratowania człowieka. 

3. Sam dawaj przykład – uczciwości, szczerości i wierności. Wiele osób wymaga pewnych cech, jednak sami mają z tym problem. Jeżeli masz podwójne standardy to nie dziw się, że i ciebie ktoś może potraktować tak samo. Zanim wymagasz czegokolwiek od ktokolwiek, upewnij się, że sam(a) również posiadasz identyczne cechy.

3. Dbaj o siebie – kwestia fizyczności. Pociągają nas atrakcyjni ludzie. Dbając o fizyczność dbamy również i o zdrowie i lepsze samopoczucie. Nie ma chyba nic gorszego niż zaniedbany mąż czy żona w domu. Trzeba oczywiście tutaj wspomnieć o pewnych etapach życia, gdzie zadbanie o siebie graniczy z cudem – choćby urodzenie dziecka. Jednak kiedy można już wrócić do formy (siły i lepszego samopoczucia) to zróbmy to. Nie musimy wyglądać jak 20 lat wcześniej, ale o świadome wybory każdego dnia. Robimy to głównie dla siebie ale również dla partnera. Przekazujemy mu tym samym informację, że zależy nam na nim czy na niej.

4. Rozmowa – im mniej ze sobą rozmawiamy, tym bardziej narażamy i siebie i partnera na głębsze relacje z innymi ludźmi. 

Generalnie stereotyp zdrady polega na fizyczności. A to tylko jedna z form zdrady. Zostają nam jeszcze związki długoletnie i romanse. Te głównie polegają na wielu rozmowach, rozumieniu się i budowaniu relacji intymnej. Czyli wszystko to, czego powinnyśmy szukać w naszej relacji, a nie desperacko odnajdywać gdzieś poza związkiem.  

Jedną z przyczyn przez którą możemy nie zdawać sobie sprawę dlaczego jesteśmy zdradzani to fakt, że zwyczajnie na to pozwalamy. Ignorujemy zachowania, które przynajmniej powinny być zaważone, a kiedy granice są już mocno przekroczone zazwyczaj nie ma już powrotu do stanu poprzedniego. Brak jakichkolwiek granic może mieć swoje plusy, ale to Ty i partner ustalacie jakie są granice u was. I tu znów wracamy do kwestii wielu rozmów czyli punktu nr 1. Pewne rzeczy powinny być powiedziane wprost i nie da się tego obejść chyba, że później chcesz, aby zachowania karygodne były tłumaczone w pokrętny sposób na podstawie braku jasnych granic. 

Jakie są pierwsze oznaki zdrady?

guenifi-ouassim-_KQtZm0RjGM-unsplash-1024x768 Nie zwiększaj szansy na zdradę w swoim związku

Zdrada jest ciężka do udowodnienia. Najczęściej osoba sama się przyznaje i czeka na dalszy rozwój sytuacji. Wszelakie pojedyncze poszlaki mogą jeszcze nie oznaczać samej zdrady, jednak może wskazywać na to, że wkrótce związek będzie się mierzył z kryzysem. 

A skoro o kryzysach mowa, to właśnie ten moment, gdy zaczyna się w głowie człowieka rozkwitać myśl o kimś nowym. Co ciekawe – kryzys w związku może dotyczyć tylko jednej osoby. Druga żyje w tym samym czasie jako szczęśliwy partner czy nieświadoma partnerka i niczego złego się nie spodziewa. W kryzysie każdy z nas jest wtedy bardziej podatny na uległość własnym zasadom. Kiedy przeżywacie kryzys nie musi on oznaczać od razu zdrady, ale to dobry grunt i niezła wymówka.

Brak rozmów – osoby bardziej komunikatywne, jeśli nie są wysłuchane w domu niestety będą szukać tego zainteresowania w pracy, na siłowni i w zasadzie wszędzie gdzie tylko pojawi się ktoś, kto wysłucha. Dlaczego nie w domu? Jeśli w domu traktują cię jak biały szum to trudno w takich warunkach mówić o tym co się czuje, co myśli i rozmawiać o czymś ważnym. 

Oziębłość w łóżku – choć to zbyt oczywiste na dzisiejsze czasy. Osoby zdradzane często mówią o czymś zupełnie przeciwnym – mąż czy żona nagle staje się bardziej aktywna, chętna. Zupełnie tak jakby chciał lub chciała nadrobić poczucie winy. Zmiany, zwłaszcza te nagłe wskazują na jakiś problem. Dlatego po raz kolejny – rozmawiamy, szukamy wspólnych rozwiązań i nie udajemy, że nic się nie dzieje.  

Chowanie lub ukrywanie się z telefonem. O zdradzie emocjonalnej wspominałam też tutaj. Czasy jakie mamy każdy widzi. Czasem ma mam wrażenie, że ludzie bardziej większą intymność mają w stosunku do swoich smartfonów, niż do siebie wzajemnie w relacji. Zamiast wieczornych rozmów – filmiki na telefonie, zamiast przytulenia – polubienie zdjęć obcej kobiety w stroju bikini. Tak często można w prosty sposób ułatwić sobie życie, jednak tego nie robimy. Dlaczego?

Jeśli interesują Cię tego typu tematy – daj znać poniżej w komentarzu. To dla mnie ważna informacja o tym, by pisać więcej tego typu treści dla Ciebie. Dodatkowo jeśli szukasz inspiracji, to zerknij na moje social media:

Spotify  

Youtube

Znany Lekarz

 

Moim celem jest inspirować i pomagać w budowaniu szczerych i otwartych relacji rodzinnych oraz partnerskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *