Kobieta w żłótej bluzie z oznaczeniem polubienia z instagrama
Emocje

Kiedy dochodzi do zdrady emocjonalnej?

Zdrada emocjonalna to obok tej fizycznej dotkliwa forma zdrady przez partnera lub parterki, z którą bardzo trudno jest się pogodzić a i często wybaczyć. 

Dla kobiet i mężczyzn emocje choć są i potrzebne i ważne, odbierane są w zupełnie inny sposób. Aby nie iść w stereotypowość myślenia, że to kobiety mają potrzeby emocjonalne a mężczyźni są od logiki, należy to uszanować, bo każdy z nas ma w sobie potrzeby w tym aspekcie.

Być może i kobietom prościej o tych potrzebach jest mówić – wszak tematy emocji – ich nazywania oraz opisywania (choć to również nie reguła) to nie jest tak, że niewypowiedziane potrzeby nie istnieją. Różnica występuje zarówno w ich wyrażaniu jak i ich odbiorze.  

Emocjonalna dusza nie ma płci, dlatego nie można z góry uznać, że mężczyźni są bez emocji, a kobiety za to mają ich w nadmiarze. Dlatego kiedy dochodzi do tak zwanej zdrady emocjonalnej, lub jesteśmy bardzo blisko niej – należy rozróżnić to co odczuwa wtedy kobieta – a co mężczyzna.

Czym jest zdrada emocjonalna i kiedy możemy być pewni, że do niej doszło? 

Ze zdradą emocjonalną możemy mieć do czynienia kiedy partner lub partnerka swoją intymność, która zachowana powinna być w związku – wychodzi poza. Jest to bolesne ze względu na fakt, że zaburzone zostało poczucie zaufania, a to ważny element bycia w intymnej relacji. 

Intymność i zaufanie to nieodzowne elementy relacji damsko – męskich. Budują się one krok po kroku wraz z rosnącą liczbą czasu, jaki ze sobą spędzamy. Im dłużej jesteśmy razem, tym silniejsze poczucie intymności oraz zaufania powinny być. Co jeśli tak jednak nie jest?

Kiedy nie przeszliśmy do końca żałoby po dawnych związkach lub kiedy we własnej rodzinie nie było przykładu udanego ( choć nie idealnego związku), to możemy mieć do czynienia z zaburzeniem tych aspektów w dwie strony.

Albo zaufamy za szybko, albo za wolno. W obu przypadkach mamy do czynienia z trudnościami w relacji, co przekłada się na inne jego elementy. Fundamentem jest tutaj zaufanie – idzie ono jako pierwsze w nowej relacji. Od tego w ogóle zaczynamy budowanie związku. Ufamy, że osoba nas nie zrani, nie zdradzi ani nie zostawi bez powodu. Z czasem kiedy mamy zaufanie do partnera lub partnerki, idzie dalej intymność. Powstają już sprawy, które dotyczą tylko nas dwoje i nikt poza nami o nich wiedzieć nie powinien. 

Do tej kategorii mogą należeć sprawy rodzinne, o których nam ciężko mówić, trudności z jakimi się mierzymy w życiu, słabe strony czy zwyczajnie gorsze dni lub choroba, o której nie chcemy mówić innym. 

Do tej samej kategorii mogą wejść nasze preferencje seksualne, umiejętności (lub braki) w łóżku i wszystko co osoba uzna, że jest właśnie intymne. Każdy z nas może w tą kategorię wrzucić co tylko uważa, bo tu nie ma jednolitych zasad – to jest intymne a to już nie. 

Wiele kłopotów sprawia fakt, że życie internetowe zaczyna być coraz bardziej intymne. Dużo bardziej niż prawdziwe rozmowy we własnym domu!

I dochodzimy tutaj do głównego problemu między parą – a mianowicie gdzie kończy się normalne korzystanie z sieci a zaczyna już przekraczanie granic?

Często kobiety skarżą się, że ich mężczyźni pozwalają sobie na oglądanie w Internecie -najprościej mówiąc – treści dla dorosłych. I o ile wszystko jest dla ludzi ( czy aby na pewno? ) Tak odmienność w tej kwestii jest zdumiewająca. 

Mówi się, że mężczyźni to wzrokowcy, dlatego też ich chęć oglądania pięknych kobiet w Internecie nie ma końca. Ich zdaniem nie ma to znaczenia, ponieważ nadal utrzymują wierność fizyczną z kobietą z którą obecnie żyją. Nic poza oglądaniem nie występuje, a ona czepia się go bez powodu. 

Oczami kobiety sprawa ta wygląda zupełnie inaczej. Ona – najczęściej matka jego dzieci, ma kompleksy to tu to tam. Tam zwisa a tu za mało. To się nie podoba i tamto. Ogólnie w jej mniemaniu jest źle a będzie jeszcze gorzej. Każde spojrzenie na młodszą kobietę sprawia, że boli ją to. Ona później nie wie i nie ma pewności – czy on ogląda bo szuka nowych wrażeń, nowej kobiety?

On nie widzi problemu, aby w Internecie mieć na widoku jedno – a w domu prawdziwe drugie. Pytanie tylko – kto jest dla niego numerem jeden? I właśnie o to kobiety najczęściej mają pretensje. Chcą być dla niego numerem jeden – zawsze czy ma 20 lat czy 50. Mężczyźni mówią wtedy, że oczywiście są numerem jeden dla niego, ale ma oczy i co ma zrobić, żeby nie patrzeć. Otóż zdaniem wielu kobiet – jest różnica między widzeniem, a szukaniem wzrokiem.

Większość kobiet nie ma problemu z tym, że mężczyzna zerknie na śliczną kobietę na ulicy. Same często też pokażą ładną figurę czy stylizację pięknej kobiety. Różnica jest natomiast w tym, czy partner specjalnie nie szuka innego ciała do oglądania. Czy wchodzi często na strony pornograficzne by zaspokoić swoje potrzeby bez myślenia o niej, kiedy jest obok i gotowa do zabawy łóżkowej z nim. Chodzi o problem, o którym mało się mówi – ona chętna i gotowa a on wybiera kogoś z Internetu. Kiedy do niej przychodzi jest już silnie pobudzony – można rzecz – miał już grę wstępną, ale z inną kobietą. I to doprowadza kobiety do szału. Dlaczego inna ma go pobudzać, a ja mam tylko zakończyć sprawę?  

W tym momencie wiele kobiet wspomni o tym, że to jest dla nich ok. Uszanować jednak trzeba fakt, że to co dla kogoś jest ok – dla kogoś innego może już nie być normalne, a wręcz krzywdzące. Nie ma tu jednej słusznej odpowiedzi. Pamiętajmy jednak o tym, aby uszanować uczucia drugiej osoby – to ona i on tworzą  ten związek, budują razem coś co jest ich – nie warto między siebie wpuszczać inne osoby by tego nie zepsuć. Nie warto dla dobrej relacji psuć ją instagramowymi kobietami, które nawet nie są prawdziwe. 

sydney-latham-fZ2hMpHIrbI-unsplash-1024x683 Kiedy dochodzi do zdrady emocjonalnej?

Niestety stereotyp o tym, że mężczyźni to wzrokowcy jest silnie powielany nieraz bez sensu,  ale mądrze brzmi – dlatego jest nagminnie stosowany, nawet jeśli nie ma on sytuacyjnie znaczenia. O ile mężczyźni powtarzający go – mogą chcieć się usprawiedliwiać – tak powielany przez kobiety może generalnie utrudniać zrozumienie problemu dla innych kobiet robiąc z nich jednocześnie nadwrażliwe i nad interpretujące całą sytuację. A to szkodliwe, bo nadal mówimy o uczuciach, których nie można dewoluować.

Zaburzeń z powodu nadmiernego zainteresowania się treściami dla dorosłych jest mnóstwo – i są to opinie nie tylko psychologów, ale także psychiatrów oraz seksuologów. Umniejszanie problematyce tego tematu powoduje drastyczne skutki, w tym najczęściej pozostawienie partnera. Udawanie, że mnie to nie dotyczy – podczas gdy już samo to oglądanie psuje relacje między nim a partnerką – już oznacza, że coś jest nie tak i jeśli nic się z tym nie zrobi to lepiej nie będzie.

To, że kobieta upomina się o to, aby nie oglądać i nie wyszukiwać innych kobiet, nie znaczy że ma jakiś kryzys lub ma jakiś problem ze sobą, bo to przeniesienie problemu na nią kwestionując jego winy w tej sprawie. Najczęściej są to właśnie odważne kobiety, pewne siebie i znające swoją wartość. Podkreślają swoje atuty i dziwi ich fakt, że po za nią może on jeszcze chcieć oglądać inne kobiety nago lub w dwuznacznych pozycjach.

Warto natomiast powiedzieć wprost – o co chodzi i dlaczego. Uczciwie, rzetelnie i poważnie podejść do tej sprawy. 

Wspomnieć co konkretnie nas drażni, dlaczego i czego oczekujemy w związku z tym. Jakie emocje temu towarzyszą i co warto z tym zrobić. Partner oczywiście także ma tutaj prawo do swojego zdania i nie ma obowiązku się zmieniać, jeśli tego nie chce.

Przymus zmiany oraz szantaże pod tym kątem mają mierny skutek. Bardziej powoduje to skrywanie tego co się robiło wcześniej, niż rzeczywista zmiana. Wytłumaczenie tego w sposób adekwatny pozwoli na wymianę poglądów obojgu partnerów. Warto też wysłuchać partnera – jeśli już się otworzy i zechce wyjawić dlaczego tak robi. Być może usłyszymy coś, co jest dla nas niewygodne. Powodów może być wiele – ile par tyle powodów. Dlatego też wspólne porozumienie na tym etapie pozwoli na pójście na wspólny front zamiast walczyć przeciw sobie. 

Awantury, kłótnie i obrażanie się wzajemnie nie odbudują żadnego związku. Dlatego na rozmowę warto się przygotować i przeprowadzić ją na chłodno na tyle na ile to możliwe. 

Nie warto wierzyć też w mit, że wszyscy faceci tak robią, a ci co mówią, że nie robią to kłamią. Brzmi to podobnie jak wmawianie komuś, że wszyscy mężowie biją swoje żony i to jest normalne, a ci którzy mówią, że nie to kłamią. Podobnie jak z alkoholem czy hazardem. Częste korzystanie z filmów pornograficznych powoduje podobne zniszczenia w strukturze mózgu jak i powyższe uzależnienia. Jeśli zaprzeczamy takim faktom naukowym – wiadomo, że coś poważniejszego może się z nami dziać i reakcja partnera lub parterki w tej kwestii nie jest nieadekwatne. To ten sam mechanizm, który działa w każdym innym uzależnieniu. To, że jest reakcja z drugiej strony znaczy, że jej lub jemu jeszcze zależy na związku.

Najtrudniejsza sytuacja to taka, w której albo ktoś definitywnie nie chce wysłuchać drugiej strony albo pozostawienie tematu samemu sobie. Zazwyczaj te dwa sposoby nie są rozwiązaniem żadnego problemu, a tylko z czasem, pogarsza sprawę. 

Partner lub partnerka o ile nie umniejsza uczuć drugiej osoby, szanuje jej / jego zdanie, może wysłuchać i chcieć coś z tym zrobić. Należy jednak zachęcić do tego, a nie wymuszać. Wymuszanie nie doprowadza nigdy do celowego efektu a najczęściej jednak prowadzić do wprost przeciwnych sytuacji. 

Najgorsze co możemy w takiej sytuacji zrobić, to milczenie. W kobiecie wzrasta poczucie krzywdy, a on nie widzi w swoim zachowaniu niczego złego. Z czasem relacja się psuje a ona nie ma ochoty w ogóle na zabawy w łóżku, a stąd już równia pochyła do rozpadu relacji. 

Tylko poprzez szacunek do siebie wzajemny, rozmowy szczere choć czasem bolesne mogą naprawić sytuację i dążenie do wspólnego kompromisu. Udawanie, że wszystko jest w porządku, pozwalanie na wszystko tylko dlatego, że społecznie jest to „akceptowalne” oraz ” bo wszyscy mi mówią, że to ze mną coś jest nie tak” nie jest odpowiedzią na tego typu problemy. Pamiętaj, że w dawnych czasach kobiety też zezwalały na przemoc domową z racji, że „przecież każda w domu obrywała i to normalne, że jak zasłużysz to masz.”

Dlatego też uciekaj od pierwszych lepszych doradczyń, które to one na wszystko zezwalają bo są takie nowoczesne. Uwierz, że to jeszcze może odbić im się nieprzyjemną czkawką, choć oczywiście nie musi. Najważniejsze by samemu zrozumieć swoje emocje i się nimi kierować. Tylko tym sposobem przeżyjemy życie po swojemu.

Jeśli interesują Cię tego typu tematy – daj znać poniżej w komentarzu. To dla mnie ważna informacja o tym, by pisać więcej tego typu treści dla Ciebie. Dodatkowo jeśli szukasz inspiracji, to zerknij na moje social media:

Spotify  

Youtube

Znany Lekarz

Moim celem jest inspirować i pomagać w budowaniu szczerych i otwartych relacji rodzinnych oraz partnerskich.

2 Comments on “Kiedy dochodzi do zdrady emocjonalnej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *